Filmowa biografia Marilyn Monroe właśnie trafiła na Netflixa, jednak opinie na jej temat są bardzo podzielone. Podczas gdy jedni zachwalają wizualną stronę ...
Film Dominika, zrealizowany zarówno w kolorze, jak i w czerni i bieli, jest bardzo przyjemny dla oka. Jednak gdy tamte, czasami pobłażliwe, niedosłowne filmy, miały wielki emocjonalny rozmach w badaniu psychiki kobiet, ten wydaje się pusty; pozostawił mnie obojętnym, pomimo wizualnego splendoru i zaangażowania Any de Armas w rolę Marilyn. Poznajemy ją [Marilyn] tylko jako ofiarę, a nie osobę z krwi i kości. Film oparty na powieści Joyce Carol Oates z 2000 roku jest wyciszoną, szybującą nad ziemią fantazyjną psychodramą, nakręconą zarówno w kolorze, jak i w czerni i bieli, która przedstawia fuzję rzeczywistości i fikcji. I to jest poziom, na którym Blonde (...) operuje przez większość swojego czasu ekranowego. Z drugiej zaś daje się słyszeć krytyka powierzchowności filmu i przedstawienia Monroe wyłącznie jako ofiary. To wspaniały przykład aktorstwa z ostrym krzykiem ukrytym w środku. Ze skrupulatnym rzemiosłem i wielką powagą (...) Dominik postanawia przestawić wiele upokorzeń, które zostały zadane ciału i duchowi Monroe, a także kilka, które prawdopodobnie nie zostały. Na pierwszy plan wysuwało się niezadowolenie z powodu wybrania do głównej roli pochodzącej z Kuby Any de Armas. Z jednej strony pojawia się uznanie dla rewelacyjnego odtworzenia zachowania i mimiki gwiazdy oraz pochwały bezkompromisowego ukazania jej dramatu. Jednak tak naprawdę już materiał, na którym oparto scenariusz, otaczała aura kontrowersji – książka Joyce Carol Oates jest bowiem biografią fabularyzowaną, a niektóre z przedstawionych w niej wydarzeń nigdy nie miały miejsca. Podczas gdy jedni zachwalają wizualną stronę filmu i aktorstwo Any de Armas, drudzy zwracają uwagę na nadmierną przemoc i przekłamania, które pojawiają się w Blonde.
Blondynka (Blonde) to film Netfliksa opowiadający o Marilyn Monroe, w którą wcieliła się Ana de Armas. Jak wiele ta produkcja ma wspólnego z ...
'Blondynka' opowiada o tym, co Marilyn znaczyła. Jak mamy o niej myśleć. Dlaczego jest ona amerykańską boginią miłości, skoro odebrała sobie życie?
28 września na Netfliksie zadebiutowała "Blondynka" - długo wyczekiwany film o Marilyn Monroe na podstawie głośnej powieści Joyce Carol Oates.
[Andrew Dominik](/person/Andrew+Dominik-62219) O tym, co siedzi w naszych głowach. Wolałem skupić się na traumie z dzieciństwa i jej wpływie na dorosłe życie bohaterki. Że udało ci się wejść w skórę Marylin? Aktorzy rzadko mają okazję zmierzyć się z tego rodzaju wyzwaniem. [Blondynka](/film/Blondynka-2022-576938)" - długo wyczekiwany film o [Marilyn Monroe](/person/Marilyn+Monroe-40889) na podstawie głośnej powieści [Joyce Carol Oates](/person/Joyce+Carol+Oates-523340). Co dzieło [Andrew Dominika](/person/Andrew+Dominik-62219) mówi o nas samych? Być może dlatego ludziom tak łatwo jest utożsamić się z gwiazdami. Przeobrażenie się w nią przed kamerą wydawało się olbrzymim wyzwaniem, ale czułam, że podołam mu. ma w sobie coś takiego, że kiedy widzisz ją na ekranie, przypomina ci słońce, wokół którego wszystko się kręci. Co sprawia, że widzowie tak łatwo identyfikują się z gwiazdą " [Skłóconych z życiem](/film/Sk%C5%82%C3%B3ceni+z+%C5%BCyciem-1961-31783)"? Dlaczego [Ana de Armas](/person/Ana+de+Armas-905616) okazała się idealną odtwórczynią tytułowej roli?
Zdawałam sobie sprawę, że ten film będzie mnie sporo kosztował. Musiałam zapuścić się w bardzo mroczne i nieprzyjemne rejony własnej psychiki - mówi Ana de ...
To rzecz, której nie da się opisać słowami. Dla mnie sam fakt, że nigdy nie udało jej się wyzwolić z tych wszystkich koszmarów, to niemalże zbrodnia w biały dzień. Zrobiłam to przede wszystkim dla siebie, a nie po to, by ktokolwiek zmienił o mnie zdanie. Tej atmosfery nie da się opisać. Dzięki temu łatwiej mi było zrozumieć jej emocje i wczuć się w jej cierpienie. Wiem z doświadczenia, że tu się nic nie da przewidzieć". Na końcu pojawił się jeszcze instruktor do pracy nad moim głosem i wszystko potoczyło się bardzo szybko. Udało mi się znaleźć jakąś koszmarną blond perukę, nawet nie po to, żeby zobaczył mnie w niej Andrew, co raczej z myślą o innych ludziach, którzy razem z nim mieli oglądać to nagranie. Ana: Andrew twierdzi, że od początku upatrzył sobie mnie i nie wyobrażał sobie nikogo innego. Marilyn pragnęła tworzyć, realizować się w repertuarze na miarę jej możliwości. Musiałam zapuścić się w bardzo mroczne i nieprzyjemne rejony własnej psychiki - mówi Ana de Armas w rozmowie z Yolą Czarderską-Hayek. Oczywiście Marilyn Monroe pojawia się kilka razy, ale przecież to ta sama osoba.
Głośny film "Blondynka" pojawił się na Netliksie. Nowa produkcja na temat życia Marilyn Monroe poraża realizmem i przytłacza ciężkimi wydarzeniami z życia ...
Marylin Monroe, ikona popkultury i seksbomba lat 60., jako ofiara przemysłu filmowego - recenzja filmu „Blondynka”.
Niemalże przez cały czas (a film jest niezwykle długi, bo trwa ponad 2,5 godziny) tkwimy w strumieniu świadomości Marylin Monroe. I nie ma się co dziwić, bo większość z nich nie pełni żadnej istotnej dla fabuły funkcji. W „Blondynce” mnóstwo jest scen seksu, obnażonych biustów i szeroko pojętej nagości. Książek przedstawiających życie i dorobek Marylin Monroe jest mnóstwo. Marylin Monroe jest właśnie taką postacią i - według Andrew Dominika – ofiarą tego opresyjnego systemu. W filmie pojawiają się niezwykle brutalne sceny gwałtu, których ofiarą jest nasza główna bohaterka.