Choć Al Pacino ma w swoim dorobku mnóstwo genialnych ról, większość fanów, jak i krytyków zgodzi się, że jego postać w "Ojcu chrzestnym" zapisała się w ...
Często to powtarzam, kiedy opowiadam o "Ojcu chrzestnym", ale ja w tym filmie w ogóle nie widzę siebie. Nie wiedziałem, jak to wszystko ubrać w słowa. Zapytałem: "Co się stało?" "W Corleone". To było trudne zadanie, przede wszystkim dlatego, że producenci nie chcieli mnie w tym filmie. Potem się dowiedziałem, że producenci nie chcieli mnie w tym filmie. . Nikt tak naprawdę nie zna Michaela, a on nie ujawnia się z tym, co myśli. Jest na ekranie, ale nie zwracasz na niego uwagi. To przecież niemożliwe, żeby ten facet kręcił film na podstawie "Ojca chrzestnego". Ożenił się i musiał się wyprowadzić z mieszkania. Nigdy nie wiesz, czy ci się udało – i co ci się właściwie udało – dopóki ludzie nie pójdą do kina. Nie było jeszcze recenzji, nie było reakcji widzów.