Adele nie mogło zabraknąć na niedzielnej ceremonii rozdania nagród Grammy. Spektakularna kreacja Louis Vuitton uwydatniła atuty gwiazdy. Piękna?
[Adele](https://www.pudelek.pl/tag/adele/) pobiła wszelkie rekordy. Beyonce pobiła rekord](https://www.pudelek.pl/grammy-2023-wyniki-znamy-tegorocznych-zwyciezcow-wsrod-laureatow-harry-styles-adele-i-lizzo-beyonce-pobila-rekord-6863524982954592a) Nawiązała też kilka celebryckich przyjaźni, a w elitarnym gronie jej znanych kumpelek (oprócz Kingi Rusin) wymienić można Jennifer Lawrence, Emmę Stone czy Beyonce.
adele wyglądała olśniewająco podczas ceremonii rozdania nagród Grammy 2023 5 lutego. 34-latka miała na sobie piękną czerwoną sukienkę z odkrytymi ramionami, ...
Zwycięstwo w kategorii Best Pop Solo Performance to jedyna nagroda Adele na Grammy 2023. Adele i jej stylista Jamie Mizrahi postawili na aksamitną suknię z kolekcji Louis Vuitton. Czyżby była to jedna z najlepszych stylizacji tegorocznego rozdania?
Podczas ostatniej gali Grammy spełniło się jedno z marzeń Adele. Nie chodziło tym razem jednak o zdobycie kolejnych statuetek. Wokalistka w końcu poznała ...
Cóż, niestety Dwayne'aa Johnsona nie ma tutaj z nami, ale zaprosiliśmy jegomościa imieniem The Rock!" Na galę przybywała z siedmioma nominacjami do statuetek. Wokalistka całą galę będzie wspominać jednak całkiem dobrze z powodu spełnienia swojego marzenia.
Ale Raye ma swoje powody do krzyku: pracowała dla dużej wytwórni (Polydor, przybudówka Universalu), pisząc dla innych wykonawców, przy czym kontrakt utrudniał ...
Po duecie Grahama Coxona (wiadomo) i znanej z The Pipettes i niezłych nagrań z Markiem Ronsonem (już po jego współpracy z Amy) Rose Elinor Dougall niby nie oczekiwałem wiele, ale teraz wyliczam, że prawie każdy z kolejno publikowanych singli trafiał na taśmy tygodnia i w sumie sprawiły, że słucham tego od piątku regularnie. Pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie z kolei album The Waeve (też często podwyższane do The WAEVE), słusznie już tu chwalony w komentarzu przez Audiomaniaka. Dla mnie jest to album na przełamanie w trwającej już blisko dekadę karierze wokalistki i gotarzystki, choć przyznaję, że zachęcił mnie do przesłuchania tych pierwszych nagrań – jeszcze bardziej rootsowych, bluesowych, śpiewanych przy akompaniamencie partii w stylu fingerpicking. No i klei się w całości – a szczególnie w drugiej części albumu, gdy posłuchamy ewidentnie zadłużonych u AC utworów Ululation czy Sink or Swim – nieco gorzej niż się zapowiadało. Single do dziś świetnie się bronią odbierane osobno, w całości jednak płyta daje nieco inny od oczekiwanego obraz – znacznie mocniej odnoszący się do muzyki Animal Collective. Ale Raye ma swoje powody do krzyku: pracowała dla dużej wytwórni (Polydor, przybudówka Universalu), pisząc dla innych wykonawców, przy czym kontrakt utrudniał jej autorski debiut, więc musiała się z tego kontraktu wyswobodzić, żeby iść na swoje.