- Ona jest fantastycznym muzykiem, jej głos jest niesamowity. Była definiowana jako mezzosopran, choć ona sama wiedziała, że jest unikatowym sopranem ...
Po tylu latach naprawdę trudnych chwil jest mi dane, aby na największych scenach, z najlepszymi, śpiewać najpiękniejszą muzykę - podsumowała gwiazda opery. - No i oczywiście rozłąki z mężem - dodała. - Jestem z tego powodu bardzo dumna. Polka znalazła się na liście studentów prestiżowej szkoły "The Juilliard School" w Nowym Jorku. - Najprostsze z tego wszystkiego jest śpiewanie, a najtrudniejsze są oczywiście wyjazdy, prowadzenie swojego biznesu od strony papierkowej, logistyka, [...] nie wspomnę już o samym procesie przygotowywania roli - wyjaśniła. Ukończyła jedną z najbardziej prestiżowych szkół muzycznych na świecie.