Wieczorem w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi liturgii stacyjnej przewodniczył i kazanie wygłosił metropolita łódzki, arcybiskup Grzegorz ...
To nie ma prawa działać – to się nie wydarzy, to jest aktorstwo. Przychodzimy uwielbiać Boga, a wszystko, co robimy w świątyni, jest dla Niego ciężarem – nie może tego znieść, i to wszystko się zmienia w jednym momencie, kiedy chcemy poddać się mocy Boga, która nas wyzwala z grzechu, i która nas oczyszcza”. Próbujemy nauczać czegoś do czego sami nie jesteśmy przekonani, do czego się sami nie stosujemy, to jest to obłuda, przed którą nas Jezus przestrzega”. Alberta Chmielowskiego w Łodzi na os. To jest właśnie to, czego oni absolutnie chcą uniknąć, żeby tylko ta ofiara mnie w niczym nie dotknęła, niczego ode mnie nie wymagała. To, co mogę Bogu oddać, to co powinienem Bogu ofiarować, to siebie samego, a nie jakieś rzeczy – pozabijane woły, barany, gołębie, czy pieniądze rzucone na składkę.