Justyna Święty-Ersetic wraca do formy, ale...
Justyna Święty-Ersetic, jedna z najbardziej uznawanych polskich lekkoatletek, po raz pierwszy od dwóch lat złamała granicę 51 sekund w biegu na 400 metrów. Ta niezwykle emocjonująca chwila miała miejsce podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 2024, gdzie nasza mistrzyni Europy zaskoczyła zarówno swoich trenerów, jak i kibiców. Choć jej czas wynosił 50.95 sekundy, co jest najlepszym wynikiem w sezonie, to nie wystarczyło to, aby awansować bezpośrednio do półfinału. Justyna nie kryła rozczarowania, podkreślając, że zasługuje na więcej.
W drugim biegu eliminacyjnym zaś zasiadła na trybunach obok koleżanki z reprezentacji, Natalii Kaczmarek, która dosłownie zmiażdżyła swoją rywalkę, zdobywając pierwsze miejsce z czasem 49.98. Natalia, w odróżnieniu od Justyny, pokazała prawdziwą moc i pewność siebie, dzięki czemu awansowała do półfinału. Ciekawe, jak różne nastroje panowały wśród polskich lekkoatletek – jedna w radości, a druga w goryczy po nieprzespanej nocy.
Co ciekawe, Justyna swoją formę odbudowywała na przestrzeni kilku miesięcy, intensywnie trenując pod okiem swojego trenera. Każdy krok na bieżni był dopasowywany do jej potrzeb i umiejętności, a jej determinacja była dosłownie powalająca. Z tego względu sportowcy, którzy śledzą jej osiągnięcia, byli pełni nadziei, że na przyszłych zawodach sytuacja ulegnie poprawie. W trakcie biegu Justyna odczuwała, jak wielką energię daje jej doping kibiców.
Fakt, że nikt nie zapomina o wieloletniej pracy Justyny, pomoże jej w przyszłych zawodach. Złowrogi zamiar organizatorów, którzy znów postanowili uprościć przepisy dotyczące awansów do następnych rund, wzbudziły w niej zdziwienie i frustrację: „Nie akceptuję tego. Gdzie ta sprawiedliwość?” - mówiła po biegu, oburzona. Niezależnie od tych zawirowań, Justyna zapewnia, że podbija bieżnie całym swoim sercem.
Osobliwością jest również, iż Natalia Kaczmarek, nazywana przez niektórych „polską strzałą” ze względu na świetne osiągnięcia, już udowodniła, że jest w formie. W Paryżu wiele osób stawia na nią, aby zdobyła medal. Możliwe, że obie zawodniczki, mimo różnorodnych emocji po biegach, zostaną zapamiętane jako godne rywalki reprezentujące Polskę na międzynarodowej arenie.
Justyna Święty-Ersetic po raz pierwszy od dwóch lat złamała granicę 51 sekund w biegu na 400 metrów. To bardzo cieszy, bo nasza była mistrzyni Europy, ...
To najlepszy czas w sezonie. A gdzie jak nie na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu? Justyna Święty-Ersetic mimo wyniku czuje niedosyt. Kolejny występ już we ...
Raciborzanka była czwarta w biegu indywidualnym na 400 m na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu 2024. Nie awansowała bezpośrednio do półfinału, ale ma na to ...
Justyna Święty-Ersetic zakończyła bieg eliminacyjny z bardzo dobrym rezultatem (50.95), który jednak nie wystarczył na bezpośredni awans do półfinału.
Dawno Justyna Święty-Ersetic nie pobiegła indywidualnie poniżej 51 sekund. Miała nadzieję, że uda się to zrobić na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Natalia Kaczmarek kontrolując bieg wygrywa swoją serię eliminacyjną z wynikiem 49,98. Nasza reprezentantka udowodniła od razu, że jest w świetnej formie.
Po spokojnym biegu Natalia Kaczmarek wywalczyła w poniedziałkowe południe kwalifikację do olimpijskiego półfinału w biegu na 400 metrów.