Jakub Kiwior i Jan Bednarek dostarczyli nam trochę śmiechu (choć z łezką w oku) na pucharowej środa. Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz, co się wydarzyło!
W środowy wieczór polscy piłkarze nie mieli łatwego zadania w ćwierćfinałach Carabao Cup. Jakub Kiwior wyszedł w podstawowym składzie Arsenalu na mecz z Crystal Palace, jednak jego debiut w pucharze zakończył się fatalnym błędem, przez który Arsenal już w czwartej minucie musiał gonić wynik. Mimo iż Kanonierzy wydawali się być faworytami, mecz pełen był zawirowań i niepewności, co tylko potęgowało frustrację kibiców. Czy można powiedzieć, że Kiwior miał pecha, czy może po prostu to był jego chrzest bojowy?
Zaraz po Kiwiorze swojego „popisu” dał Jan Bednarek, który również wyjawił swoje „talenty” w meczu Southampton z Liverpoolem. Polak, próbując przeciąć podanie Trent'a Alexander'a-Arnolda, zamiast tego sprezentował gola Darwinowi Nunezowi. Czyżby to był nowy sposób na zdobycie asysty, na który do tej pory nikt nie wpadł? Mówi się, że obaj obrońcy rozgrzali spotkania, a raczej rozgrzali do czerwoności kibiców, którzy mogą zastanawiać się, co się stało z formą ich ulubieńców.
Fani nie mieli zatem powodów do radości, gdyż to wieczór w wykonaniu Polaków okazał się być raczej niewesołym odcinkiem. Mimo wspólnych ferii w Arsenal i Southampton, z pewnością Panowie Kiwior i Bednarek nie będą się musieli zbyt długo przysłuchiwać sowim wspólnym „błędnym dziełom”, bo zbliża się kolejna runda, a stawka tylko rośnie. Czyżby ich obronne kpiny przyniosły więcej pecha niż dobrego?
W obliczu tych wszystkich zawirowań, Arsenal i Southampton wciąż mają szansę na odrobienie strat w kolejnych meczach. Ważne jednak, aby nasi piłkarze uczyli się na błędach i nie zrażały ich te niefortunne momenty do ciężkiej pracy. Żadne upadki - tak spektakularne jak ich błędy - nie powinny zniechęcać ich do dalszej walki o lepsze wyniki. Historia futbolu zna takie przypadki – nawet po najgorszych wpadkach, piłkarze potrafili wrócić silniejsi.
Ciekawostką jest, że Carabao Cup znany jest jako jeden z bardziej kontrowersyjnych pucharów w Anglii, traktowany przez niektórych kibiców jako „puchar trzeciej kategorii”. Jednak historycznie, wiele znakomitych drużyn sięgało po to trofeum z wielką pasją. Inną interesującą informacją jest, że nie ma pucharów bez drastycznych momentów – wielu znakomitych zawodników, w tym legendy, miały swoje niefortunne chwile na boisku. Czasami, aby stać się lepszym, konieczne są trudne lekcje!
Babol Jakuba Kiwiora w meczu Carabao Cup. Arsenal przegrywał od 4. minuty. Jakub Kiwior wyszedł w podstawowym składzie Arsenalu na mecz z Crystal Palace w ...
Zarówno Jakub Kiwior, jak i Jan Bednarek znaleźli się w wyjściowych składach swoich drużyn na środowe spotkania w ćwierćfinale Pucharu Ligi Angielskiej.
Propozycja kuponu na środowe spotkania 1/4 finału Carabao Cup. Sprawdź darmową analizę i zakłady na najbliższe mecze Pucharu Ligi Angielskiej!
Tak zwana pucharowa środa miała miejsce w Anglii, gdzie wieczorem rozegrano trzy z czterech meczów ćwierćfinałowych Carabao Cup. W...
Arsenal - Crystal Palace to jeden z kilku środowych meczów Carabao Cup. Spotkanie zacznie się o godzinie 20:30.
Piłka nożna - Arsenal nie bez kłopotów awansował do półfinału Carabao Cup. Kanonierzy wygrali z ekipą Crystal Palace 3:2, a hat-trickiem popisał się Gabriel ...
Środa nie była dobrym dniem dla polskich obrońców. Najpierw Jakub Kiwior w Arsenalu się nie popisał, potem Jan Bednarek. Jeden gorszy od drugiego.
Mimo, że rozgrywki Carabao Cup często traktowane są jakie angielski puchar trzeciej kategorii, to tego grudniowego wieczoru obejrzeliśmy kilka niezłych.
Jan Bednarek niefortunnie sprezentował bramkę dla Liverpoolu w Carabao Cup. Polak próbował przeciąć podanie Trenta Alexandra-Arnolda, ale ostatecznie podał ...
Piłka nożna - W niedawnym meczu ligowym Liverpool musiał się sporo napocić, aby pokonać 3:2 dużo niżej notowany Southampton. Chociaż od tamtego spotkania ...
EFL Cup, znany obecnie jako Carabao Cup, wyprzedza większość krajowych rozgrywek pucharowych w Europie, a teraz, gdy rozgrywki UEFA na razie się skończyły, ...
Środa nie była dobrym dniem dla polskich obrońców. Najpierw Jakub Kiwior w Arsenalu się nie popisał, potem Jan Bednarek. Jeden gorszy od drugiego.